Tag

narty

Browsing

Tydzień na nartach z ludźmi, których wcześniej się nie znało – czy to może się udać? Brytyjski dziennikarz opisał wyjazd do francuskiego Les Deux Alpes, zorganizowany specjalnie dla osób podróżujących solo. Wniosek jest zaskakująco optymistyczny: wspólne stoki i wieczorne piwo szybko zmieniły obcych w paczkę znajomych.

Jak działa wyjazd dla samotnych narciarzy

Organizatorem była firma Friendship Travel, która od ponad 20 lat specjalizuje się w podróżach solo. Model jest prosty: firma znajduje chalet, zapełnia go samotnymi gośćmi i zapewnia dojazd, większość posiłków oraz grupowe lekcje jazdy. W opisywanym turnusie znalazło się 17 osób, dziewięć kobiet i ośmiu mężczyzn. Każdy dostał własny pokój, choć można zaoszczędzić, dzieląc go z osobą tej samej płci.

Większość uczestników takich wyjazdów ma od 35 do 65 lat, a ta grupa należała raczej do starszej części przedziału. Powody wyjazdu były różne: rozstanie z partnerem, wieloletnie wahanie przed pierwszymi nartami albo partner, który nie jeździ. Autor relacji zapisał się, bo nikt z jego znajomych nie jeździ na nartach, a do tego marzył o przespanej nocy. Jego dwuletnie dziecko wciąż budzi się cztery razy na dobę, a partnerka w tym czasie wybrała się na wędrówkę ze znajomymi.

Stok, kolejka i après-ski

Uczestników podzielono na grupy według deklarowanego poziomu. Autor trafił do grupy „level 4 advanced” z przewodnikiem. Nowa kolejka Jandri 3S wwozi narciarzy na 3200 m w 17 minut, wcześniej trwało to 40. Z góry widać postrzępione szczyty Parku Narodowego Écrins. Trasy to szerokie niebieskie i czerwone oraz niezbyt wymagające czarne, z fragmentami poza trasą. Jeden z uczestników, Clemmie, podsumował to krótko: „Nigdy nie spróbowałbym tego sam”.

Po południu przychodził czas na après-ski, między innymi w klubie Skandal, ponownie otwartym w 2025 roku po rozbudowie, z didżejem na zatłoczonym tarasie. Wieczorem na czacie grupy pojawiały się propozycje typu „kto idzie do Polar Bear Pub?”.

Etykieta i minusy

Wspólny wyjazd bywa polem minowym towarzyskich pytań. Czy wypada nie czekać na spóźnialskich? Czy zawsze siadanie w tym samym miejscu przy śniadaniu to nietakt? Czy można odłączyć się od grupy i pojeździć samemu? Autor uznaje to za dopuszczalne „do pewnego stopnia”. Nie każda rozmowa też bywała ciekawa: jedna kolacyjna dyskusja o wkładach do drukarek ciągnęła się w nieskończoność. Z drugiej strony wielką niespodzianką okazał się starszy, emerytowany lekarz z opowieściami o rejsach po Jangcy, z którym autor zżył się mimo różnicy wieku.

Według założyciela firmy, Colum McLornana, podróże solo przestały być stygmatyzowane i należą dziś do najszybciej rosnących segmentów branży. Autor deklaruje, że pojechałby ponownie. Doceniał dyskretnych gospodarzy, świetne warunki (zwłaszcza na lodowcu Mont-de-Lans) i nowe kontakty. Wreszcie się też wyspał.

Koszty i co z tego dla czytelnika z Polski

Siedem nocy w pokoju jednoosobowym we wspólnym chalet, ze śniadaniami, podwieczorkiem, kolacjami z winem przez pięć wieczorów i sześcioma dniami lekcji kosztuje od 1820 funtów za osobę. W opisie pakietu nie wymieniono dojazdu. Autor dojechał pociągiem Eurostar z Londynu do Grenoble, a wyjazd odbył na zaproszenie organizatora. Przy okazji zaoszczędził 40 euro, rezerwując sprzęt z wyprzedzeniem.

Francja leży w UE i strefie Schengen, więc dla Polaków sam wyjazd nie wymaga dodatkowych formalności. Firma jest jednak brytyjska, ceny podano w funtach, a z tekstu nie wynika, czy przyjmuje gości z Polski. Sama formuła, czyli narty bez własnej ekipy, może być inspiracją. Warto sprawdzić, czy podobne grupowe wyjazdy dla osób podróżujących solo oferują biura działające w Polsce.

Źródło: The Guardian – „‘Meet my new après buddies!’: a joyous group skiing trip in Les Deux Alpes, France”

https://warnstam.org/prywatna-opieka-medyczna-dla-seniora-dlaczego-warto-zaufac-luxmed/ https://siteopia.pl/internet-bez-limitu-ktore-oferty-naprawde-sie-oplacaja/ https://www.stuttgartdrive.de/kleine-terrassenueberdachung-clevere-loesungen-fuer-wenig-platz/